Kocie walentynki

Kocie walentynki czyli słodka sesja zdjęciowa, opakowanie smaczków i próba rozbrojenia na części moich pierwszych scenografii.

walentynki

Tak na prawdę walentynki polubiłam dopiero wtedy, gdy w moim domu pojawiła się Kicia. Każda okazja jest dobra, żeby zrobić tematyczną sesję zdjęciową. Kicia od małego dała się poznać jako mały złośnik, nie wiedzieć czemu pokazywała często tą ciemną stronę :P Dawkując swoją wrodzoną słodycz. Chyba nikt mi nie wierzył, że na dzień jest przytulaskiem. Ta sesja w cukierkowo różowej oprawie była dobryą opcją na ocieplenie jej wizerunku. Klimat walentynek przeniosłam też do Fundacji Miaukot. Efekty oraz kulisy dostępne poniżej, niektóre kotki nadal szukają domu.